środa, 29 grudnia 2010

poświątecznie
popełniłam sobie komplecik




cóż jeszcze? Otóż zaraziłam się frywolitką igłową. Bardzo mi się podobają wytwory, więc i ja musiałam spróbować, a że do sklepu za daleko aby zakupić igłę więc mojego szanownego m. poprosiłam i wyczarował mi igłę. Igła własnej roboty nie wiem czy nie za gruba, za mała ale nauka mi jakoś idzie
prezentuję igłę



i próba kółeczek

nadmienić pragnę, że laik jestem w sumie to jeszcze nic nie umiem, ale z chęcią się uczę podglądając kurs u ATY

2 komentarze:

  1. komplecik taki świeży a kółeczka całkiem składne
    niech sie darzy w 2011
    KonKata

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny ten komplecik!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i wpis :-)